| Polityka – polskie wybory 1944-2010 |
|
| Czwartek, 01 VII 2010 |
|
Tutaj, na tych ziemiach historia i polityka przejawiały się w szczególny sposób. Nie jest to jednak tylko lekcja historii, a raczej zapis pewnych zjawisk notowanych w sztuce. Artyści, jak wszyscy obywatele bywają tak samo uwikłani w różne polityczne układy, jest to więc obicie pewnych postaw i poglądów. Sztuka może być zarówno narzędziem propagandy i wyrazem indywidualnej wolności. W szerszym aspekcie także poprzez dobór poszczególnych prac zbieranych do wspomnianych kolekcji, stają się one świadectwem czasów, politycznych wyborów i konieczności. Warto się więc przyjrzeć tym zbiorom i pod tym kątem. Wystawa została podzielona na cztery działy prezentujące prace obracające się wokół czterech tematów, naturalnie wynikających z charakteru posiadanych dzieł. Prezentowane będą prace m.in. Xawerego Dunikowskiego, Edwarda Dwurnika, Władysława Hasiora, Tadeusza Kantora, Jerzego Kosałki, Piotra Kurki, Zbigniewa Libery, Jadwigi Maziarskiej, Władysława Strzemińskiego, Macieja Szańkowskiego.
Nie ma jednoznacznej definicji określającej czym dokładnie jest polityka. W naszym małym wydaniu polityka to ulubiony temat kawiarnianych spotkań, czasami może nawet styl życia i postrzegania świata, jako wielkiej gry. W klasycznym ujęciu arystotelesowskim dotyczy ona jedynie rządzenia państwem w celu osiągnięcia wspólnego dobra. Inna definicja mówi, że polityka to sposób na uzgadniania zachowań pomiędzy społeczeństwami o sprzecznych interesach i obejmuje szeroki wachlarz sytuacji, w których ludzie działają wspólnie dla osiągnięcia celów, które ich łączą, i konkurują ze sobą, gdy cele te są sprzeczne. Być może polityka jest to jedynie dążenie do udziału we władzy lub do wywierania wpływu na podział władzy. Czy jednak władza i polityka to jedno i to samo? Trudno przecież byłoby wyobrazić sobie system polityczny bez władzy politycznej. A władza jest instrumentem umożliwiającym wprowadzenie w życie planów oraz decyzji. Dla pełniejszego obrazu należy dodać, iż istotną właściwością polityki jest „odwoływanie się do przemocy”, bo groźba przemocy i ewentualnie jej zastosowanie jest jednak swoistym środkiem ostatecznym. Na przykład dowolny rząd potrafi narzucić swoje reguły – prawa, ponieważ może stosować kary i ma monopol na legalne użycie siły.
Jerzy Skarżyński: Nie ma stonki ziemniaczanej 1950, pł., olej, ze zbiorów MNS fot. G. Solecki
Wojna: Carl Philipp Gottlieb von Clausewitz, pruski generał i teoretyk wojskowości sformułował sławną i niezwykle zgrabną myśl tak chętnie cytowaną: „wojna nie jest niczym innym, jak dalszym ciągiem polityki przy użyciu innych środków”. Istnieje on tak długo jak sama historia i można spierać się o jej pierwotne przyczyny. Sun Tzu twierdził, że wojna to sprawa o żywotnym znaczeniu dla państwa, obszar życia lub śmierci, droga do przetrwania lub zagłady Jednak bez względu na to czy będziemy ją postrzegać jako wynik działania nadzwyczaj gwałtownej, niereformowalnej natury ludzkiej, czy raczej jako logiczną konsekwencję polityki wielkich graczy (na przykład państw), w naszym kręgu kulturowym identyfikujemy ją jako zło ostateczne. Oczywiście rozpatrując problem racjonalnie niektórzy twierdzą, że choć wojna jest rzeczą potworną, ma skutek uboczny w postaci przyspieszenia modernizacji kraju, który ją prowadzi. Oczywiście z punktu widzenia zwycięzcy, który może decydować o warunkach redystrybucji owoców wygranej.
Wolny wybór: W codziennym życiu dokonujemy różnych wyborów bezustannie. Czy te podejmowane przy pomocy karty do głosowania są im równoważne? Są ludzie, dla których sednem polityki jest walka o władzę, rodzaj gigantycznej rozgrywki. Czym są w zatem wybory w oczach takich jednostek? Czy naprawdę chodzi zdobycie władzy? Istnieje niebezpieczeństwo, że jeśli władza staje się jedynym celem polityki, ta nabiera cynicznego, brutalnego, a nawet autodestrukcyjnego charakteru. Jednak nawet nie biorąc udziału w wyborach sami musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy robimy tak ponieważ tak naprawdę rządzą nami elitarne grupy interesu i jesteśmy skazani na wybieranie ludzi ciągle z tego samego kręgu. Czy może nasza bierność wynika raczej z pewnej dozy zaufania do systemu demokratycznego, wierząc w pluralizm jesteśmy pewni, że wybrani to nasi przedstawiciele, odpowiedzialni przed wyborcami. Nasza apatia też jest wyborem.
Tadeusz Kantor: emballage ok. 1968, pł., mieszana, ze zbiorów MNS fot. G. Solecki Historia i kultura: Różne rządy często próbują potwierdzić swą prawomocność, manipulując symbolami narodowymi. Flaga, historyczne zabytki, patriotyczne defilady, wzniosłe przemówienia, narodowe święta mają przekonać ludzi, że rząd jest prawomocny, dba o ich potrzeby i należy respektować jego uprawnienia. Sama idea narodu jest dość nowa i choć narodziła się wraz z rewolucją francuską, w pełni ukształtowała się w XIX wieku. W większości przypadków to właśnie struktury władzy dla swoich potrzeb stworzyły narody, a nie odwrotnie. Często o tym jednak zapominamy wołając o to co było „od zawsze” nasze. Najbardziej przerażająca wizja totalnej „przebudowy” ludzkiej pamięci zaistniała na szczęście tylko na kartach powieści Georga Orwella „Rok 1984”, byłą jednak przerażająco bliska chociażby Chinom Mao czy Kambodży Pol Pota. Na szczęście ta sama ludzka pamięć może być tarczą przed kłamstwem, a czasami ostatnim bastionem wolności.
[oprac. Wojciech Ciesielski]
Muzeum Sztuki Współczesnej, Oddział Muzeum Narodowego w Szczecinie
Patronat medialny: TVP Szczecin Kurier Szczeciński Polskie Radio Szczecin Szczecin FM Echo Szczecina
|
| Zmieniony ( Wtorek, 24 VIII 2010 ) |
Menu
Newsletter
Czy wiesz że...
Podczas IV Europejskiej Nocy Muzeów w Szczecinie (16/17 maja 2009), Muzeum Narodowe odwiedziło blisko 21 tysięcy gości, zaś z oferty przygotowanej specjalnie na tę noc przez współorganizatorów skorzystało ponad 38 tysięcy. |


Wystawa „Polityka – polskie wybory 1944-2010” nie rości sobie prawa do bycia wykładnią nauk politologicznych. Została oparta na zbiorach szczecińskich kolekcji, Muzeum Narodowego i Regionalnej Kolekcji Zachęty Sztuki Współczesnej. Celem wystawy jest przypomnienia nam drogi polskiej polityki i racji stanu na przestrzeni ostatnich 66 lat, obserwowanych poprzez sztukę.






